Kredki Prismacolor Premier - czy rzeczywiście są takie dobre?
W dzisiejszym poście chciałabym poruszyć temat odnośnie jednych z droższych a zarazem bardziej znanych kredek - Prismacolor Premier. Kredki te zostały wyprodukowane przez amerykańską firmę; w Polsce trudno dostępne. Co ciekawe mimo wysokiej ceny cieszą się wśród rysowników ( amatorów i. tych bardziej doświadczonych ) niemałą popularnością, lecz ... czy warte są wysokiej ceny?
Prismacolor Premier są ołówkowymi kredkami wykonanymi na bazie wosku. Mają prosty klasyczny wygląd. Dostępne są przeważnie w zestawie 24, 48, 72 i 150 kolorów w kartonowym lub metalicznym opakowaniu. Na kredkach można znaleźć nazwę kredek, nazwę koloru w dwóch językach a także odpowiednie numery. Końcówki kredek nie są spiczaste, lecz zaokrąglone, co może trochę dziwić. Gamą kolorystyczna kredek jest bogata i starannie dobrana. Z tyłu opakowania można znaleźć informację na temat kredek i próbnik kolorów.
Muszę przyznać, iż dostałam kredki w prezencie. Już samo opakowanie zrobiło na mnie niemałe wrażenie a muszę przyznać, iż jest to metaliczne opakowanie i oczywiście w zestawie 72 kolorów. Jednakże sam wygląd kredek to jeszcze nie wszystko. Ich pigmentacja okazał się całkiem dobra podczas użytkowania.
Z kreek korzystam od dłuższego czasu i muszę przyznać, że sprawdzają się znakomicie. Kredki rzadko się łamią a i mogą mieszać się nie tylko między sobą ale też z innymi kredkami. I tylko cena zniechęca do zakupu.
Jako kredki ołówkowe przeznaczone są oczywiście do rysowania i kolorowania, lecz nie poleciłabym ich osobom początkującym ( rozpoczynającym przygodę z rysowaniem ).

Komentarze
Prześlij komentarz